Ma 32 lata. Jest piękną, odważną i interesującą kobietą oraz jedną z najmłodszych pań, które samotnie opłynęły dookoła świat. Mowa o Nataszy Caban
Swoją wyprawę rozpoczęła w lipcu 2007 roku, a zakończyła 1 grudnia 2009 r w Honolulu. W ciągu tej podroży pokonała 26 tysięcy mil morskich. Za ten wyczyn została nominowana do nagrody Travelery 2009 National Geographic w dwóch kategoriach: Wyczyn Roku i Blog Travelerowca. Mowa o podróżniczce Nataszy Caban
Jaka sama przyznaje czas spędzony na morzu, to nie był łatwy okres, ponieważ ciągle musiała walczyć z wieloma żywiołami, wśród , których były: zmieniające się jak w kalejdoskopie warunki pogodowe, własne słabości, problemy techniczne. Jednak ona się nie poddawała, bo wiedziała co chce osiągnąć i dlaczego. Ta wiara jej pomagała pokonać leki, problemy, tęsknotę, czy chorobę.
Podczas rejsu gdzieś pomiędzy Panamą a Galapagos podróżniczka zmagała się z ciężkim zatruciem pokarmowym. Jednak pomimo tego, że, jak sama przyznaje -było bardzo źle, wstrząs pozbawił mnie przytomności, ciało odmawiało współpracy, nawet nie byłam w stanie sięgnąć do apteczki po leki, ona nie zrezygnowała z dalszej podroży i pokonała własną słabość.
Miłośniczka morza realizując swój cel nie czuła się samotna, ponieważ na swojej trasie spotykała życzliwych ludzi, miała dostęp do radia, telefonów, e-maili. Mogła w każdej chwili kontaktować się z rodziną. Poza tym, jak sama przyznała-moja „morska samotność” czasem sprawiała, że tęskniłam bardzo intensywnie, ale czułam się wolna, czułam się samodzielna. Gdy było ciężko, czułam, że jestem sama, ale nigdy samotna – serdeczne myśli moich bliskich bardzo mi pomagały przetrwać trudne chwile.
Przez cały czas trwania rejsu Natasza Caban prowadziła blog, na którym pisała o swych przygodach i ciężkich momentach, żartowała ze swoich błędów, fobii i słabości. Pomimo że jak sama przyznała boi się rekinów, to nie mogła sobie odmówić odwiedzenia miejsc, w których te krwiożercze ryby pływają. -Żeby zmierzyć jak wielkie oczy ma mój strach przed rekinami, wzięłam udział w sesji, podczas której nawet karmiliśmy „bestie”! Przestudiowałam wnikliwie wiele książek poświęconych rekinom, żeby wiedzieć więcej o nich, lepiej je rozumieć-tłumaczy podróżniczka-wyjaśnia Caban.
Podczas przystanków na Wyspach Kokosowych i Karaibach nie myślała o sobie, ale głownie o innych, ponieważ spełniała marzenia niepełnosprawnych dzieci, które zabierała na pokład swojego jachtu. Nic w tym dziwnego, ponieważ podróżniczka bardzo lubi kontakty z dziećmi, współpracuje z fundacją Anny Dymnej "Mimo Wszystko" i realizowała akcje charytatywne „Rejs z Nataszą” i „Medivet Rejs z Nataszą”. Jak sama tłumaczy-ktoś kiedyś powiedział, że popłynęłam dookoła świata po uśmiech dziecka, myślę, że miał w tym wiele racji.
Oprócz żeglarstwa i działalności charytatywnej Natasza Caban ma wiele pasji, ponieważ lubi jazdę ciężarówką, na którą zrobiła prawo jazdy. Inne hobby to: paralotnie, konie, gitara, nurkowanie, windsurfing, siatkówka, tenis.
Jak sama przyznaje żeglarstwem zaraziła ją starsza siostra, potem pod okiem swojego pierwszego instruktora żeglarstwa kapitana Zenona Jasika wskoczyła na żaglówkę. - Z czasem zdobywałam kolejne stopnie żeglarskie, zdałam maturę i wyruszyłam w świat w poszukiwaniu żeglarskiego doświadczenia. Miałam szczęście szkolić się w załogach najróżniejszych jednostek (w tym przy okazji uczestnicząc w rozmaitych regatach). Aż pewnego dnia na antypodach spotkałam przyjaciela, który zaraził mnie pomysłem na samotne opłynięcie świata-wyjaśnia podróżniczka.
Dla Nataszy Caban żeglarstwo jest sposobem na życie, ponieważ tu się czuje wolna i niezależna. -Morze, ocean, stały się moim drugim domem… Wśród bezkresnych wód czuję się najlepiej, będąc na oceanie odnajduję upragniony spokój, po prostu kocham żagle, kocham zmierzanie przed siebie... a sytuacje ekstremalne na wodzie pokazują, że możemy dużo więcej niż myślimy – to mnie wzmacnia, pod każdym względem!-tłumaczy żeglarka.
Natasza Caban (ur. w Słupsku w 1977 r.). Zaczęła uprawiać żeglarstwo mając 7 lat. Mając 11 lat zdobyła patent żeglarza jachtowego, potem kolejno: sternika jachtowego oraz jachtowego sternika morskiego. Następnie zdobyła zawód takielarza – specjalisty od olinowania żaglowców. W 2002 roku zajęła 5 miejsce na S/Y DREAMLAND wraz z międzynarodową załogą na regatach Sydney-Hobart. Na jachcie „Tanasza Polska Ustka” w lipcu 2007 roku Natasza wyruszyła w samotny rejs dookoła świata i ukończyła go 1 grudnia 2009 r. po przepłynięciu ponad 26 tysięcy mil morskich. Trasa wiodła etapami z Hawajów na Zachód, dookoła Afryki i przez Kanał Panamski. Jako żeglarka współpracująca z fundacją Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, w czasie przystanków na Wyspach Kokosowych i Karaibach zabierała na pokład niepełnosprawne dzieci, aby w ten sposób ziścić ich marzenia. Za swój rejs Natasza Caban otrzymała: II Nagrodę „Rejs Roku 2009” i Jachtsmen 2009.
|